poniedziałek, 28 grudnia 2009

Wielki finał

Dnia 6 listopada po wielu miesiącach przygotowań, w naszej szkole odbył się finał projektu grantowego „Jem, bo wiem”, który był owocem pracy dwóch uczennic naszego gimnazjum, oraz dwóch absolwentek.


Jak to zwykle bywa po wielkim finale czas na podsumowanie.

            Osoby, które zdecydowały się udać na warsztaty miały okazję nie tylko wysłuchać wykładu przygotowanego przez panią dietetyk, który notabene w naszym mniemaniu był bardzo ciekawy, ale też mogły skosztować dań przygotowanych przez kucharza, który został przez nas specjalnie zaproszony na te okazję.

            Jednak sam wykład i pokaz nie były jedyną z atrakcji. Multum osób, które przyszły w tym dniu do szkoły na godzinę 15 zamiast udać się na salę gimnastyczną wybrało kuchnię. To właśnie tam, w towarzystwie kilkunastu osób nasz mistrz kuchni przygotowywał swoje pokazowe i uwaga zdrowe dania.



            Dla nas, osób, która były współautorkami projektu był to czas bardzo nerwowy. Tak naprawdę nie wiedziałyśmy, czy aby na pewno wszystko się uda i czy uczniowie będę zadowoleni. Finał przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Udało się. Tak po prostu, najnormalniej w świecie udało nam się zrobić coś takiego. Cztery dziewczyny, koleżanki, które nigdy wcześniej nie podjęły się tworzenia tego rodzaju przedsięwzięcia i to na taką skalę, siadły pewnego dnia w sali Urzędu Miasta Krakowa i wymyśliły projekt, który miał na celu propagowanie zdrowych nawyków żywieniowych. Jednak na tym nie koniec. Zaraz po zakończeniu zajęć, kiedy byłyśmy pewne, że do rana będziemy sprzątać w kuchni i na sali gimnastycznej okazało się, że są osoby, które do końca chcą zostać i pomóc. Bardzo ucieszył nas fakt, że sprzątnie, tak licznej grupie nie zajmuje aż tak dużo czasu. Nie obyło się rzecz jasna bez wybuchów radości, śmiechów i wielkiej ulgi, że to co męczące i stresujące już za nami.

            Jednak ja bardzo serdecznie zachęcamy Was do tworzenia tego rodzaju projektów. Jest to naprawdę ciężkie i pracochłonne zajęcie, jednak jak się już uda, gdy doprowadzi się go do końca, to ma się poczucie, że zrobiło się coś dobrego, potrzebnego.

Rozpiera nas uczucie dumy, radości i przekonanie, że można wszystko, jeżeli tylko się tego chce.