Nasz projekt nie potrzebuje wkładu sponsorów, jednakże podczas nauki na Krakowskiej Akademii, a później przy przygotowywaniu naszego autorskiego projektu: "Jem, bo wiem" wielokrotnie musiałyśmy przeprowadzać tego typu rozmowy.
Takie spotkanie zazwyczaj poprzedzają wielogodzinne przygotowania, czasami stres. Jednakże, gdy już się rozmawia ze sponsorem angażuje się tak bardzo, że zapomina się jakichkolwiek nerwach. Dlatego też, gdy w przyszłości będziemy przeprowadzać tego typu rozmowy, to z pewnością będziemy do nich dobrze przygotowane.
sobota, 22 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Takie doświadczenia na pewno pomogą Wam w przyszłości, bo trzeba pamiętać, iż zdobycie sponsora to bardzo ważny element przy realizacji projektu społecznego.
OdpowiedzUsuń